Witaj!

Krótkim słowem wstępu…

Jestem Natalia!

Jestem wokalistką … 

Jestem Trenerką Głosu … 

Jestem Chemiczką … 

Zaczynam też swoją przygodę w Studium Musicalu działającym przy Akademii Muzycznej w Poznaniu! 

 

Od kilku lat moco interesuję się głosem i wokalistyką szeroko pojętą. Stworzyłam tego Bloga by dzielić się tu z Tobą wiedzą i doświadczeniami z tego zakresu. Chciałabym pomóc Ci w Twojej wokalnej drodze! 

 

Na starcie chciałabym wytłumaczyć Ci dlaczego myślę, że absolutnie każdy może śpiewać*! (O ile nie ma przeciwskazań medycznych!)

 

Zacznę od tego, że mam 32 lata. Czemu dopiero teraz spełniam swoje marzenia o scenie i muzyce?

 

Od zawsze słyszałam, że aby śpiewać trzeba urodzić się z wyjątkowym talentem. Będąc dzieckiem miałam dryg do muzyki i marzyłam o śpiewaniu. Czemu więc marzenie to zostało stłamszone w nastoletniej Natalce?

 

Tak naprawdę mogłabym napisać książkę na ten temat, ale najważniejszym wnioskiem byłoby to, że dałam sobie wmówić – i de facto sama na siebie nałożyłam wynikające z tego przekonania ograniczenia – że aby śpiewać trzeba być wyjątkowym.

Co więcej,  TRZEBA … 

 

… mieć piękne, wyjątkowe brzmienie

… śpiewać zawsze czysto

… śpiewać wysoko (bo tak robiły moje idolki)

… mieć wrodzone predyspozycje

 

Za chwilę pokaże Ci, że każde z tych przekonań było błędne i wytłumaczę Ci dlaczego uważam, że absolutnie każdy kto nie ma medycznych przeciwskazań czy problemów z narządem głosu, może śpiewać! 

 

Zacznijmy od brzmienia. Każdy z nas w swoim brzmieniu jest charakterystyczny i unikalny. Na to jak brzmi nasz głos składa się budowa naszego ciała, jego razmiar, grubość kości, tkanki, ale też budowa traktu wokalnego czyli m.in obwód szyi, wiekość krtani, grubośc fałd głosowych czy kształt podniebienia. To tylko ułamek czynników wpływających na głos w kontekście ciała! A mamy jeszcze sferę emocjonalno-duchową czyli nasze przeżycia, emocje, stres, higiena psychiczna, oddech czy intencja! Wielorakość czynników tworzy nieskończoną ilość opcji i dlatego każdy z nas jest tak bardzo inny w kwestii głosu! Ale czy oznacza to, że brzmimy tylko w jeden, określony sposób? NIE! Nasz głos będzie się zmieniał z zależności od tego w jakim punkcie życia jesteśmy! Oznacza to, że barwę możemy w pewnym stopniu kontrolować. W trakcie nauki śpiewu uczymy się wydobywać z głosu różne barwy tak by docelowo wręcz malować głosem pejzaże. Może być na smutno czy na wesoło, jasno i ciemno, na poważnie i na żarty, i wszystko co pomiędzy. To kwestia nauki siebie i tego w jaki sposób możemy wydbyć dany dźwięk, czyli treningu!

 

Intonacja czyli to czy śpiewamy czysto. Tak, muzyka nie wybacza błędów intonacyjnych. Tak, większość z osób czułych na muzykę wyczulona jest na fałsze i ich nie toleruje. Nie znaczy to jednak, że nad intonacją nie można pracować! Jeśli masz problemy intonacyjne możesz te umiejętność szlifować! Pracuj nad interwałami, kształć słuch, zacznij grać na instrumencie! Idź do nauczyciela śpiewu i ćwicz! Przede wszystkim się nie poddawaj i nie daj sobie wmówić, że się nie nadajesz. Wyobraź sobie, że Twój głos to instrument, który potrzebujesz nastroić! I działaj!

 

Ah … te wysokie dźwięki! Zmora wielu wokalistów! Wszycy chcemy je mieć, a to właśnie one zazwyczaj sprawiają nam najwięcej kłopotów! Sama większość swojego życia myślałam, że jestem bardzo niskim altem, że FIZJOLOGICZNIE NIE MOGĘ osiągąć wysokich dźwięków. Śpiewałam repertuar męski, często też w obniżone tonacji! Czy rzeczywiście jestem prawdziwym, niskim głosem? ABSOLUTNIE NIE! Odkryłam, że ograniczenia mojej skali wynikały w dużej mierze z blokad emocjonalnych, moich przekonań o własnym głosie i spiętym ciele! Aktualnie pracuję nad rozciąganiem skali i śpiewam repertuar musicalowy z mocą i siłą na wysokich dźwiękach o jakiej jeszcze 3 lata temu nie śmiałam śnić! Nasza skala głosu ograniczona jest głównie w dół – fizjologicznie zależy od grubości fałd głosowych, te grubsze będą wibrować wolniej przez co dźwięk będzie niższy, oznacza to, że jesteśmy ograniczeni do tej częstotliwości drgania. Jeśli chodzi o wysoki dźwięki – w uproszczeniu – ich wysokość zależy od tego jak pracują mięśnie w naszej krtani – które rozciągają fałdy głosowe i sprawiają, że drgają szybciej, powodując podwyższenie dźwięku. A jeśli mówimy o mięśniach to znów możemy temat uprościć i  porównać trening głosu do treningu sportowca! Trenujemy mieśnie, które odpowiadające za produkcję dźwięku i ich koordynację. Aby osiągnąć poziom profesjonality – zupełnie jak sportowiec – musimy spędzić dużo czasu TRENUJĄC pod okiem PROFESJONALISTY, który nie pozowli nam złapać kontuzji i wyrządzić sobie krzywdy.

 

Ostatnie przekonanie to to, które dość mocno osadzone jest w naszej społeczności czyli te nieszczęsne wrodzone predyspozycje. Mam dla Ciebie świetną wiadomość! To nie predyspozycje robią z Ciebie dobrego wokalistę a trening umiejętności operowania głosem! Naprawdę, przeogromna większość gwiazd i muzyków nie rodzi się ze złotymi fałdami głosowymi! Zdecydowana większość, spędza tysiące godzin w sali prób i na lekcjach emisji głosu, szkoląc swój głos, trenując swoją wokalną wytrzymałość i ucząc się różnych technik emisyjnych. Dlatego, jeśli nie urodził_ś się Lady Gagą – nic straconego! Zacznij już dziś trenować swój wokal i uwierz w to, że z czasem możesz osiągnąć super efekty!

A na marginesie, Lady Gaga też się uczy! Posłuchaj jak śpiewała na początku kariery, i co może zrobić z głosem dziś! To niebywałe jak mocno się zmieniła 🙂 TY TEŻ MOŻESZ!

 

Tym oto akcentem zapraszam Cię na lekcje wokalu do mojego studia! Pomogę Ci osiągnąć Twoje cele!


Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *